Artysta w kabinie nagraniowej Flightcore
poradnik

Jak przygotować się do pierwszej sesji nagraniowej?

Praktyczny poradnik - co zabrać, jak się nastawić i co wiedzieć przed wejściem do studia nagraniowego.

W skrócie: Na pierwszą sesję wystarczy przyjść z bitem, tekstem w dowolnej formie (papier, tablet, telefon) i butelką wody. Bit może być własny albo z YouTube czy BeatStars - pobierzemy go na miejscu. We Flightcore możemy też zrobić bit od zera, jeśli wolisz coś pod siebie. Sprzętem, odsłuchem, obsługą techniczną i ciepłymi napojami zajmiemy się my. Sesja z realizatorem kosztuje 200 zł/h, samorealizacja 150 zł/h. Standardowy czas na jeden utwór to 2-3 godziny.


Pierwsza sesja w studiu wywołuje u każdego mniej więcej te same pytania. Co zabrać? Czy tekst ma być wykuty na pamięć? Co jeśli jeszcze nie mam bitu, a chcę po prostu spróbować? Ile osób można wziąć ze sobą?

Poniżej odpowiadamy po kolei - rzeczowo i wprost.

Atmosfera pierwszej sesji

Niezależnie od tego, jaki dzień miałeś przed wejściem do studia, od progu przechodzimy w inny tryb. Atmosfera podczas sesji jest luźna, a kolejne potknięcia traktujemy jako zwykłą część procesu.

Siadamy razem do pracy nad utworem, który chcesz stworzyć, a realizator prowadzi Cię krok po kroku - tłumaczy, co robi w programie, co słyszysz w słuchawkach i dlaczego dany take jest lepszy od poprzedniego.

Jeśli coś Cię zmyli albo zaciekawi, pytaj. To normalna część procesu.

Ludzie, którzy nagrywają dziś zawodowo, dokładnie tak samo pytali przy swoich pierwszych sesjach. Pierwsza sesja w studiu jest po to, żeby spokojnie posłuchać, jak Twój głos brzmi przez profesjonalny mikrofon - i nauczyć się z nim pracować.

mądrość ludowa, autor nieznany

Rozmowa przed nagrywaniem - po co i o czym?

Sesja nagraniowa nie zaczyna się od włączenia mikrofonu, tylko od krótkiej rozmowy. O tym, jak ma brzmieć utwór, jakich efektów oczekujesz, czy idziesz w stronę minimalistycznego kawałka z prostym aranżem, czy bardziej rozbudowanej produkcji na większej liczbie śladów. Ta wymiana wizji ustawia potem rytm całej pracy - co realizator wrzuca do projektu, jakie efekty trzyma pod ręką, ile zostawiamy miejsca na chórki, dubla i adliby.

Każdy człowiek, który przychodzi do studia - czy to jego pierwszy kawałek, czy dwusetny - ma jakieś oczekiwania co do klimatu sesji, choćby podświadome.

Zadaniem realizatora jest sprawić, żeby artysta dobrze się czuł w procesie twórczym.

Właśnie dlatego istotna jest rozmowa przed nagrywaniem - dzięki wymianie inspiracji, podejmujemy wstępną decyzję, czy idziemy w więcej śladów, czy w minimalizm. Odpowiednie nastawienie dyktuje potem cały kierunek sesji.

Ejtenkot, producent muzyczny

Bit i materiał muzyczny

Czy można przyjść z bitem z YouTube?

Tak. Na pierwszą sesję możesz przynieść podkład z YouTube albo BeatStars - pobierzemy go, wrzucimy do programu i sprawdzimy tempo oraz tonację. Umożliwi nam to później przeklejanie refrenów i poprawne ustawienie AutoTune’a.

Najlepiej, aby Twój beat był wcześniej wykupiony, ponieważ zazwyczaj wtedy dostaniesz go w wysokiej jakości WAV. Jeśli posiadasz ścieżki podkładu (stems), będziemy mogli ingerować w poszczególne elementy instrumentala, co da nam najwięcej wolności artystycznej.

Kiedy warto zrobić bit w studiu od zera?

Jeśli nie masz jeszcze bitu, możemy go wspólnie stworzyć u nas od podstaw, dopasowując kompozycję do Twojego pomysłu, flow i tekstu. W ten sposób staniesz się współtwórcą produkcji, zamiast kupować gotowy produkt.

Dysponujemy pianinem elektrycznym, keyboardami i syntezatorami, więc zakres brzmień jest szeroki.

Indywidualną sesję produkcyjną wyceniamy osobno po krótkiej rozmowie - na pewno się jakoś dogadamy.

Tekst - w jakiej formie i na czym?

Dobrze, gdy znasz tekst na tyle, żeby nie czytać go sylaba po sylabie, ale nie musisz mieć go opanowanego perfekcyjnie. Standard w studiu to nagrywanie fraza po frazie.

Finalny wokal, który słyszysz w radiu, nigdy nie jest jednym take’em. To kilkanaście podejść, z których realizator składa najlepsze momenty. W branży nazywamy to compingiem.

Forma tekstu jest dowolna: kartka, tablet, telefon. Jeśli nie chcesz czytać z telefonu w kabinie, możesz wysłać nam tekst wcześniej mailem lub na Messengerze - my wyświetlimy go na monitorze znajdującym się w kabinie.

Przy okazji widoczny będzie również program, w którym pracuje realizator. Cały proces jest dla Ciebie przejrzysty, a zobaczenie, jak układa się wokal w sesji, pomaga lepiej zrozumieć, co realizator robi przy stole mikserskim.

Jak wygląda praca na sesji?

Punktem wyjścia jest zawsze main vocal - to wokół niego budują się wszystkie pozostałe warstwy. Tu liczy się precyzja: timing, akcenty, intonacja, czysta linia melodyczna. Najwięcej powtórek, najwięcej skupienia.

Realizator dostosowuje sposób komunikacji do tego, jak pracujesz - jeden wokalista nagrywa zwrotkę w pięciu podejściach, drugi w dwudziestu. Oba warianty są w porządku, nie ma tu jednego właściwego tempa.

Sposób, w jaki dokładamy warstwy - duble, adliby, chórki, harmonie - zależy od artysty, charakteru utworu i preferencji realizatora. Część sesji prowadzimy “etapowo”: najpierw kompletny main vocal, potem dograne na to wszystkie warstwy. Część prowadzimy “fragmentami”: po nagraniu kawałka maina od razu dograne harmonie, dubla i adliby, żeby już od pierwszej zwrotki widzieć pełny obraz brzmienia. Obie metody dają finalnie tę samą jakość - decyzja o tempie zapada na bieżąco, w zależności od tego, jak rośnie utwór.

Lepiej wyjść z czterdziestoma w pełni dopracowanymi sekundami utworu niż z dwiema i pół minutą samego main vocalu i paroma podbitkami.

Kiedyś back vocale były dosłownie back vocalami, a main vocal fundamentem. Dziś to się zmieniło - to main vocal staje się tłem dla harmonii i adlibów, które budują charakterystyczny sound utworu.

Stąd po nagraniu maina lubię od razu dograć warstwy, żeby mieć pełny obraz brzmienia, zanim pójdziemy dalej.

Kabey, realizator Flightcore

Niezależnie od metody zasada jest jedna: wokal nabiera ciężaru i wypełnia przestrzeń utworu dopiero po złożeniu z kilku warstw. To na tym etapie często powstają rzeczy, których wcześniej nie planowałeś - drobna improwizacja, szept w tle, niespodziewana harmonia.

Głos - co pić i jak rozgrzać?

Przyjemnie ciepła woda robi dwie rzeczy naraz: rozluźnia Cię i pomaga głosowi rozgrzać się szybciej.

Jeśli to Twoja pierwsza sesja, 10-15 minut rozgrzewki zwykle wystarczy - kilka skali, mruczenie, fragment utworu zaśpiewany na pół gwizdka.

Kawa jest okej z umiarem. Jedna przed sesją nikomu jeszcze nie zaszkodziła, ale jej nadmiar wysusza gardło i usztywnia głos bardziej, niż pomaga się skupić.

Napoje gazowane i alkohol są technicznie możliwe, ale jeśli zależy Ci na jak najlepszym finalnym efekcie, lepiej zostać przy wodzie. Woda, kawa i herbata są u nas gratis, więc nie musisz nic zabierać ze sobą.

Jak odblokować swój głos przed sesją?

Większość osób wchodzi do studia z zimnym głosem, nie wiedząc jeszcze, na co ten głos naprawdę stać. W codziennym życiu używasz zwykle jednego rejestru - rzeczowego w pracy, uprzejmego w sklepie, spokojnego przed szefem. Te nawyki zostają z Tobą, kiedy wchodzisz do kabiny.

Jeśli Twoja codzienna praca wymaga rzeczowego “dzień dobry”, trudno od razu wskoczyć w autotunowe eksperymenty. Jeśli jesteś influencerem i gadasz do kamery “hej mordeczki”, trudno zejść do niższego, cięższego tonu.

Stąd prosty patent: przed sesją powygłupiaj się głosem. Wyginaj go w każdą stronę - mrucz, piszcz, naśladuj syrenę, recytuj tekst raz szeptem, raz wrzaskiem. Chodzi o zasięg - im więcej stron swojego głosu znasz, tym więcej masz do wyboru przy kolejnych podejściach. Piękne brzmienie przyjdzie już w samym nagraniu.

Dobrym przykładem są Playboi Carti i Lil Yachty - obaj przeszli drogę od jednego charakterystycznego rejestru do szerszej palety brzmieniowej, a każda taka zmiana otworzyła im nowy etap kariery. Za tym stoi świadoma praca z głosem jako instrumentem.

Jeśli dodatkowo uda Ci się nabrać w kabinie lekkiego luzu, Twoi słuchacze to wyczują - tak samo, jak fani Skolima czują go u niego.

Komfort sesji i przerwy

Sesja dzieli się na momenty nagrywania i momenty, kiedy realizator pracuje po swojej stronie - ustawia efekty, czyści take’i, składa wokal z kilku podejść.

W tym czasie możesz usiąść na kanapie, posłuchać wersji demo w odsłuchu, napić się czegoś, odsapnąć.

Jeśli chcesz przy okazji kręcić materiał do social mediów, nie musisz kombinować ze światłem i kadrem - w studiu jest influencer ring, więc krótkie filmiki i zdjęcia z sesji wychodzą przyzwoicie bez dodatkowej ekipy.

Ile osób zabrać ze sobą?

Jedna, maksymalnie dwie osoby wspierające to optymalny układ. Ktoś, komu ufasz i kto rozumie specyfikę sytuacji - ma wyczucie, kiedy jest dobry moment na komentarz, a kiedy lepiej zostawić artystę w jego skupieniu.

Przy większym składzie naturalnie pojawia się więcej rozmów i komentarzy w tle, uwaga realizatora zaczyna się dzielić między artystę a towarzystwo, a opłacony czas sesji leci szybciej, niż by się chciało.

Nikomu nie zabraniamy przychodzić - rozumiemy, że czasem cała paczka chce być przy nagraniu. Warto tylko mieć świadomość, że przy takiej konfiguracji sesja idzie wolniej, a skupienie w kabinie bywa trudniejsze do utrzymania.

Kim jest realizator w studiu?

Rola realizatora w studiu wykracza daleko poza klikanie w programie i pilnowanie poziomów. We Flightcore realizatorzy to osoby, które same tworzą muzykę, znają gatunki, w których pracują, i rozumieją, dokąd zmierzasz ze swoim numerem.

Jeśli widzą, że coś nie działa albo że da się to zrobić lepiej, powiedzą wprost. Jeśli masz pomysł, którego jeszcze nie umiesz do końca sformułować, pomogą go wyciągnąć i przełożyć na konkretną aranżację wokalną.

Kontakt z realizatorem układa się naturalnie, w tempie i tonie, które pasują obu stronom.

Ceny i kontakt

Sesja z realizatorem kosztuje 200 zł/h.

Samorealizacja, czyli opcja, w której nagrywasz sam, a my dajemy ustawiony sprzęt i projekt w DAW - 150 zł/h.

Na jeden utwór warto zarezerwować minimum dwie godziny.

Studio znajduje się przy ul. Mickiewicza 9 w Warszawie, 600 metrów od Dworca Gdańskiego.

Jeśli chcesz wpaść wcześniej, żeby zobaczyć miejsce, pogadać o planowanej sesji albo po prostu zapytać, jak to wszystko wygląda od środka - jesteśmy dostępni. Odbieramy telefon, odpowiadamy na maile i wiadomości na Messengerze. Yalla.

Pytania i odpowiedzi

Czytaj dalej
Setup autotune live na koncercie

Autotune Live na Twoim koncercie? Wiemy, jak to zrobić!

Jak działa autotune live na koncercie, dlaczego warto zlecić obsługę profesjonalistom i ile to kosztuje. Flightcore Studios obsługuje występy w Warszawie i poza nią.

Czytaj więcej
Pokój masteringowy Flightcore

Ile kosztuje mix i mastering? Od czego zależy wycena Twojego utworu

Jak wyceniamy mix i mastering singla we Flightcore. Widełki cenowe, proces pracy, czas realizacji i co wchodzi w cenę.

Czytaj więcej
Sesja nagraniowa zespołu w studiu Flightcore

Muzyka dla każdego. Fenomen kulturowy, który odczarował studio

Prezent na urodziny, wieczór panieński, cover ulubionej piosenki lub autorski singiel - każdego do studia przyciąga inna motywacja. Jak wygląda pierwsza godzina w kabinie nagraniowej, a co ważniejsze - ile kosztuje nagranie w Warszawie?

Czytaj więcej
← Wróć do artykułów