Realizator i artystka w trakcie sesji nagraniowej w studiu Flightcore
poradnik

Nasz standard komunikacji. Jak wygląda praca z artystą?

Transparentna wycena, rozmowa przed sesją, uwagi od realizatora z propozycją poprawy, zabawa aranżem i konfrontacja wizji po odsłuchu V1 - osiem etapów naszej współpracy z artystą.

W skrócie: Realizację utworu prowadzimy w ramach sprawdzonego standardu. Od pierwszego maila do akceptacji V1 trzymamy osiem kroków. Zaczynamy od transparentnego przedstawienia tego, jak pracujemy, i spotkania face to face. W trakcie sesji tłumaczymy, co robimy w programie, prowadzimy pierwsze próby, a uwagi przekazujemy razem z propozycją poprawy. Po głównym wokalu wchodzimy w aranż, a między etapami trzymamy płynną komunikację. Kończymy prezentacją V1 z trzema rundami poprawek w cenie pakietu. Sesja z realizatorem kosztuje 200 zł/h, samorealizacja 150 zł/h.


Branża muzyczna jest kreatywna, ale klient zgłaszający się z pomysłem na utwór oczekuje produktu. Naszą rolą jest ten produkt dowieźć w taki sposób, żeby po drodze zachować wszystko to, po co artysta w ogóle do nas przyszedł.

Jak struktura pomaga kreatywnej robocie?

Praca w studiu ma zabawny dualizm. Z jednej strony jest jednym z najbardziej kreatywnych procesów, jakie można sobie wyobrazić. Z drugiej wymaga żelaznej ramy, w którą ta kreatywność jest wpuszczana. Schemat trzyma sesję w kierunku, a luz między punktami schematu pozwala wyciągnąć z artysty to, co naprawdę warto.

Ramy, w których pracujemy, mają ułatwić Ci wejście do kabiny i wyjście z gotowym utworem - w poczuciu, że każdy etap miał sens, a wszystkie decyzje były świadomie przegadane.

Jak układamy współpracę krok po kroku?

Transparentne przedstawienie etyki pracy. Pierwsza wiadomość od nas pokazuje, jak pracujemy - że Twój utwór jest dla nas pełnowartościowym projektem, rozpisanym w tempie i zakresie, które ustalamy razem na starcie. Kontakt układa się naturalnie, w tempie i tonie, który pasuje obu stronom. Profesjonalizm budujemy od pierwszego maila, żeby luz na sesji miał na czym stać.

Spotkanie face to face i nawiązanie relacji. Przed pierwszym take’em siadamy razem i rozmawiamy - o utworze, o artystach, na których się inspirujesz, o feelingu, jaki ten numer ma nieść. Te kilkanaście minut przekłada się wprost na tempo sesji - artysta, który zamienił z nami kilka zdań nad kanapą, wchodzi do kabiny z niższym progiem na pierwszą próbę. Szersze tło przygotowania do sesji opisujemy w poradniku o pierwszej sesji nagraniowej.

Element edukacyjny w trakcie sesji. Prowadzenie sesji wiąże się z tłumaczeniem. Co widać na ekranie, dlaczego ten take jest lepszy od poprzedniego, dlaczego chcemy nagrać zwrotkę pół tonu wyżej, czym jest comping (składanie finalnego wokalu z kilkunastu lepszych take’ów). Element edukacyjny działa w obie strony: Ty rozumiesz lepiej, co realizator robi przy stole mikserskim, a realizator uczy się, w którym rejestrze Twój głos wypada najnaturalniej i na jakie zachęty odpowiada najlepiej.

Pierwsze próby przed mikrofonem. Pierwsze kilkanaście minut w kabinie to etap rozgrzewki. Wchodzimy w rejestr, dobieramy dystans od mikrofonu, łapiemy luz na pierwszych frazach. Komunikujemy to wprost - teraz słuchamy, co robi Twój głos w studiu, bo dopiero w odsłuchu staje się jasne, na co warto go prowadzić dalej.

Uwagi do wokalu z propozycją poprawy. Moment, w którym słyszymy, że wokal wymaga czegoś więcej, jest delikatny. Trzymamy się prostej zasady: mankamenty komunikujemy wprost, zawsze razem z propozycją konkretnego ruchu. Zamiast “to nie brzmi”, mówimy “spróbujmy to samo z mniejszym naporem” albo “weźmy tę frazę pół tonu niżej, bo w tym rejestrze masz więcej luzu”. Bezpośredniość razem z propozycją daje Ci jasny kierunek na kolejny take.

Aranż - zabawa warstwami. Kiedy główna ścieżka wokalna jest dopracowana, zaczynamy drugi etap sesji. Duble, harmonie, podbitki, parole, adliby, echa, szepty w tle. To moment, w którym utwór z linearnej nitki wokalu zamienia się w warstwowy obraz dźwiękowy. Zmienia się energia sesji - pierwsza część była o precyzji, aranż jest o zabawie. Warstwy dokładamy pod główny głos, z konkretnym zamysłem na każdy element.

Płynność komunikacji między etapami. Sesja się kończy, a praca nad utworem trwa dalej - mix, mastering, konsultacje wokół detali. W dni robocze odpowiedzi na maila, Messengera albo telefon wracają do Ciebie w rozsądnym czasie, z informacją o tym, na jakim etapie jesteśmy. Jeśli coś po drodze wymaga szybkiej decyzji, odzywamy się od razu.

Prezentacja V1 i konfrontacja wizji. Pierwsza pełna wersja utworu trafia do Ciebie z jasnym komunikatem: to jest V1, teraz zbieramy Twoje uwagi. W odpowiedzi prosimy o konkretne, krótkie punkty - “wokal za cicho w drugiej zwrotce”, “refren ma być bardziej jasny”, “adlib po pierwszym wersie zdejmij”. V1 jest momentem, w którym dwie wizje się spotykają. Nasza wynika z doświadczenia w gatunku i odczucia materiału, Twoja z pomysłu, który w ogóle ten utwór uruchomił. Celem na tym etapie jest zrealizować Twoją wizję - a doświadczenie z gatunku podpowiada, jak do niej dojść technicznie. W praktyce oznacza to trzy rundy poprawek w cenie pakietu - szczegóły rozpisujemy w artykule o wycenie mixu i masteringu.

Po co nam standard pracy?

Różnica między studiem, do którego wracasz po następny numer, a studiem, które zostaje w pamięci jako jednorazowa wizyta, rzadko wynika ze sprzętu. Wynika z tego, jak wygląda komunikacja między tym, co chciałeś osiągnąć, a tym, co finalnie zagrało w odsłuchu.

Mankamenty do wyciągnięcia komunikujemy tak, żeby dać artyście jasny ruch na kolejny take. Bezpośrednio, ale zawsze z propozycją - “a gdyby tak…” zamiast samego “to nie działa”.

realizator Flightcore

Kiedy obie strony wiedzą, na czym kończy się jeden etap i zaczyna drugi, znika większość nieporozumień, które w branży kreatywnej zjadają zarówno czas, jak i zaufanie. Osiem kroków powyżej daje sesji trzymanie się kierunku przy zachowaniu luzu, który tę robotę w ogóle umożliwia.

Nie boję się powiedzieć artyście, żeby spróbował sesji z innym realizatorem z naszego zespołu. Jeżeli widzę potencjał, że vibe będzie mocniejszy i przełoży się to na jakość utworu - to, co wychodzi ze studia, jest dla mnie ważniejsze niż własny interes.

Sami, inżynier dźwięku i architekt rozwoju Flightcore

Chcesz popracować z nami nad swoim utworem?

Sesja z realizatorem kosztuje 200 zł/h, samorealizacja 150 zł/h. Na jeden utwór warto zarezerwować 2-3 godziny. Mix i mastering startuje od 500 zł za pojedynczy numer.

Jesteśmy przy ul. Mickiewicza 9 w Warszawie, 600 metrów od Dworca Gdańskiego. Można wpaść wcześniej, żeby zobaczyć miejsce i pogadać o planowanej sesji. Odbieramy telefon, odpowiadamy na maile i wiadomości na Messengerze. Do usłyszenia!

Pytania i odpowiedzi

Czytaj dalej
Setup autotune live na koncercie

Autotune Live na Twoim koncercie? Wiemy, jak to zrobić!

Jak działa autotune live na koncercie, dlaczego warto zlecić obsługę profesjonalistom i ile to kosztuje. Flightcore Studios obsługuje występy w Warszawie i poza nią.

Czytaj więcej
Pokój masteringowy Flightcore

Ile kosztuje mix i mastering? Od czego zależy wycena Twojego utworu

Jak wyceniamy mix i mastering singla we Flightcore. Widełki cenowe, proces pracy, czas realizacji i co wchodzi w cenę.

Czytaj więcej
Sesja nagraniowa zespołu w studiu Flightcore

Muzyka dla każdego. Fenomen kulturowy, który odczarował studio

Prezent na urodziny, wieczór panieński, cover ulubionej piosenki lub autorski singiel - każdego do studia przyciąga inna motywacja. Jak wygląda pierwsza godzina w kabinie nagraniowej, a co ważniejsze - ile kosztuje nagranie w Warszawie?

Czytaj więcej
← Wróć do artykułów